Dove, Shower Foam - Pianki do mycia ciała

Dove, Shower Foam - Pianki do mycia ciała

Cześć!

Uwielbiam żele do mycia ciała od Dove. Jednak ostatnio miałam okazję, przetestować coś ciekawego od tej firmy. Otrzymałam przesłodką przesyłkę, z słodziutkimi piankami do kawy i do ciała! I to właśnie o tych pianeczkach do ciała, chciałabym nieco wam opowiedzieć. To idealny pomysł na letnie kąpiele, kiedy delikatna formuła opiekuje się naszym ciałem. Czy tak faktycznie jest? Zapraszam!

Paski, frędzelki i koronka

Paski, frędzelki i koronka

Hej!

W ostatnim poście pokazałam wam pierwszą część mojego zamówienia z sammydress. Dziś czas na drugą, nieco krótszą. Jednak zanim do tego przejdziemy, chciałabym odpowiedzieć, na zadane pytanie: Gdzie jest słońce?! No cóż, ukrywa się przed nami, ale coraz częściej daje o sobie znać. Wyłania się na godzinkę, czy dwie i daje nadzieje na cieplejsze jutro. Dziś trochę słońca nam zaświeciło. Mam nadzieję, że druga połowa wakacji, będzie upalna i słoneczna! Ok, a teraz zapraszam do czytania dalej!

Gdzie jest słońce?!

Gdzie jest słońce?!

Cześć!

Dziś zacznę całkiem klasycznie, bo od pogody. Czy u was też jest tak pochmurnie i brzydko? Słońce w tym roku, jakoś nie ma ochoty nas rozpieszczać. Są jednak takie dni, kiedy pojawi się ono na kilka godzin i warto te chwile wykorzystać. Lato kojarzy mi się z upałami, pysznymi owocami, zimnymi napojami i kolorami. A ta szarość za oknem tylko smuci. Dziś zrecenzuję wam kilka ubrań, które ostatnio do mnie dotarły. Na szczęście pojawiło się trochę słońca i mogłam zrobić zdjęcia. Zapraszam do oglądania i czytania postu dalej.

Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic

Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic

Cześć


Każdy dobrze wie jak to bywa na promocjach. Istne szaleństwo, szał i chęć posiadania czegoś, nieco taniej. Dobrze znamy też promocje w Rossmannie, gdzie dochodziło do podkradania sobie rzeczy z koszyków, a nawet do rękoczynów. I ja chciałam skorzystać z tej promocji. Zaplanowałam zakup maskary i podkładu. Szłam więc do sklepu po dwie konkretne rzeczy. Kiedy tam dotarłam, okazało się, że zdobycie ich nie będzie wcale takie proste. Jakoś udało mi się przebić przez tłum, złapać dwie rzeczy i jak najszybciej udałam się do kasy. W domu okazało się, że złapałam w ręce nie tą maskarę, którą planowałam wcześniej zakupić. Podobne firmy, podobne opakowania, ta sama kolorystyka... no nic! Wypróbowałam i dziś opowiem wam, jak się u mnie sprawdziła.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowa sałatka , Blogger